13 lipca 2026
AktualnościKryminalne

40-latek próbował wyłudzić 240 tys. zł od seniorki. Wpadł na gorącym uczynku

Brzescy policjanci zatrzymali 40-letniego mieszkańca województwa śląskiego, który metodą „na wypadek” próbował wyłudzić od starszej kobiety 240 tysięcy złotych. Mężczyzna został ujęty na gorącym uczynku, a po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że był poszukiwany listem gończym.

Telefon o rzekomym wypadku córki

Do zdarzenia doszło w czwartek 25 czerwca po godz. 19.00. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzesku otrzymał zgłoszenie dotyczące próby oszustwa. Mieszkanka powiatu brzeskiego odebrała telefon od osoby podającej się za członka rodziny. Usłyszała, że jej córka miała spowodować tragiczny wypadek drogowy, a jedynym sposobem na uniknięcie natychmiastowego aresztu ma być przekazanie gotówki. Oszust przekonywał, że po pieniądze ma przyjechać rzekomy znajomy rodziny.

Seniorka poszła po pomoc do sąsiada

Kobieta miała przygotować 240 tysięcy złotych, ale mimo presji zachowała czujność. Zamiast przekazać oszczędności obcej osobie, poszła po pomoc do sąsiada. To właśnie on zaalarmował policję. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą. W pobliżu wskazanej posesji policjanci zauważyli podejrzanego mężczyznę.

Uciekał przed policjantami

Na widok funkcjonariuszy 40-latek zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został obezwładniony i zatrzymany. Po przewiezieniu do komendy policjanci sprawdzili jego dane w systemach informatycznych. Wtedy wyszło na jaw, że zatrzymany mieszkaniec województwa śląskiego ma bogatą kartotekę kryminalną, ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i był ścigany listem gończym.

Zarzut i tymczasowy areszt

W piątek 26 czerwca Prokurator Rejonowy w Brzesku przedstawił zatrzymanemu zarzut usiłowania oszustwa. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator zawnioskował do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu, a sąd przychylił się do tego wniosku. Decyzją sądu 40-latek najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

Policja przypomina, jak działają oszuści

Metoda „na wypadek” opiera się na presji czasu i silnych emocjach. Sprawcy najczęściej informują o rzekomym potrąceniu, wypadku, groźbie więzienia dla dziecka lub innego członka rodziny, a następnie żądają gotówki, kodów BLIK albo kosztowności. Policja przypomina, że funkcjonariusze, prokuratorzy ani urzędnicy państwowi nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy na kaucję lub działania policyjne. Po takim telefonie należy przerwać rozmowę, skontaktować się bezpośrednio z bliską osobą, której ma dotyczyć zdarzenie, albo zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.

Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *