60 tys. zł zniknęło po jednym telefonie. Tarnowska seniorka uwierzyła „listonoszowi” i „policjantowi”
Najpierw zadzwonił rzekomy listonosz, później do akcji wkroczył fałszywy policjant. Precyzyjnie przygotowana historia zakończyła się dla mieszkanki Tarnowa utratą około 60 tys. zł. Po kilku tygodniach śledztwa policjanci zatrzymali dwie kobiety podejrzane o udział w oszustwie. Funkcjonariusze zaznaczają, że sprawa nadal się rozwija i możliwe są kolejne zatrzymania.
Jeden telefon przygotował grunt pod oszustwo
Do przestępstwa doszło 16 lipca. Pierwszy mężczyzna, który skontaktował się z seniorką, przedstawił się jako listonosz. Pod pretekstem dostarczenia przesyłki chciał potwierdzić, czy kobieta rzeczywiście mieszka pod wskazanym adresem. Dopiero później zadzwonił drugi rozmówca. Tym razem mężczyzna podał się za policjanta i przekonywał tarnowiankę, że wcześniejszy telefon był elementem przygotowań do włamania. Twierdził, że prawdziwi funkcjonariusze szykują zasadzkę na przestępców i muszą wcześniej zabezpieczyć oszczędności kobiety.
Około 60 tys. zł trafiło w ręce oszustów
Seniorka uwierzyła w przedstawioną historię i przygotowała pieniądze zgodnie z telefonicznymi instrukcjami. Około 60 tys. zł odebrała od niej kobieta, która przyjechała po gotówkę. Dopiero później okazało się, że żadnej policyjnej akcji nie było, a rozmówcy wykorzystali znany schemat oszustwa, tym razem łącząc metodę „na listonosza” z metodą „na policjanta”.
Po otrzymaniu zawiadomienia sprawą zajęli się tarnowscy funkcjonariusze. Policjanci zbierali materiał dowodowy i ustalali osoby, które mogły uczestniczyć w przestępstwie.
Pierwsze zatrzymanie 4 sierpnia, kolejne tydzień później
Efektem prowadzonych czynności było zatrzymanie 4 sierpnia na terenie województwa śląskiego pierwszej podejrzanej kobiety. Druga została zatrzymana 11 sierpnia. Podczas działań policjanci ujawnili przy kobietach również środki psychotropowe.
Obie zatrzymane przyznały się do zarzucanych im czynów. O ich dalszym losie zdecyduje sąd. Tarnowska policja podkreśla jednocześnie, że postępowanie ma charakter rozwojowy, dlatego lista osób zatrzymanych w tej sprawie może się jeszcze powiększyć.
Policjant nie przyjedzie po pieniądze
Schemat zastosowany wobec tarnowskiej seniorki opierał się na wywołaniu strachu przed utratą oszczędności i przekonaniu ofiary, że współpracuje z prawdziwymi funkcjonariuszami. Policja przypomina, że funkcjonariusze nie żądają przekazywania gotówki ani kosztowności w celu ich zabezpieczenia i nie proszą mieszkańców o udział w zasadzkach czy innych działaniach operacyjnych.
W przypadku telefonu z takim żądaniem rozmowę należy zakończyć i samodzielnie skontaktować się z policją pod numerem alarmowym 112.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl
