Alarm w regionie tarnowskim: Piąte ognisko rzekomego pomoru drobiu wykryte w gminie Lisia Góra
Sytuacja epidemiologiczna w gospodarstwach rolnych regionu tarnowskiego staje się coraz poważniejsza. Służby weterynaryjne potwierdziły właśnie wystąpienie piątego już ogniska rzekomego pomoru drobiu, który od jesieni atakuje lokalne hodowle. Tym razem wirus został zidentyfikowany w Kobierzynie, na terenie gminy Lisia Góra. Skala zjawiska jest bezprecedensowa – w ciągu zaledwie kilku miesięcy groźną chorobę odnotowano wcześniej w Zbylitowskiej Górze, Wojniczu, Brzozowej oraz w Nieczajnie Górnej na Powiślu Dąbrowskim. Tak dużej kumulacji przypadków w tak krótkim czasie lekarze weterynarii w naszym regionie jeszcze nie rejestrowali.
Ognisko w Kobierzynie wykryto 22 stycznia w niewielkim, przydomowym gospodarstwie utrzymującym kury ogólnoużytkowe. Jak informuje Paweł Wałaszek, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Tarnowie, służby podjęły natychmiastowe kroki w celu wygaszenia ogniska i przeprowadzenia niezbędnej dezynfekcji. Obecnie szczególnym nadzorem i monitoringiem objęty został obszar Lisiej Góry, Pawęzowa oraz Kobierzyna. Choć wirus ten nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi, dla hodowców drobiu jest on skrajnie niebezpieczny, powodując duszności, paraliż kończyn, drżenie i masowe padnięcia ptaków, co generuje ogromne straty ekonomiczne.
Specjaliści apelują do właścicieli gospodarstw o wzmożoną czujność i przypominają o możliwościach profilaktyki. Kluczowe jest sprawdzanie, czy zakupione ptaki posiadają aktualne szczepienia, oraz przeprowadzanie własnych działań ochronnych w obrębie ferm. Sytuacja jest o tyle trudna, że kończący się sezon rzekomego pomoru drobiu płynnie przechodzi w okres podwyższonego ryzyka wystąpienia ptasiej grypy. Wraz z nadchodzącymi wiosennymi przelotami ptactwa w lutym i marcu, zagrożenie zakażeniem drobiu domowego drastycznie wzrośnie, co wymaga od hodowców rygorystycznego przestrzegania zasad bioasekuracji.
za: tarnow.naszemiasto.pl
