20 czerwca 2024
Wywiady

Angelika Świtalska: Czy w Tarnowie mieszka spiderman?

Rozmowa z Angeliką Świtalską, kandydatką do Rady Miejskiej Tarnowa z okręgu I (Mościce, Chyszów, Strusina). 

Po co Pani te wybory? Prowadzi Pani firmę, wiedzie spokojne życie. Co chce osiągnąć Angelika Świtalska zostając radną?

Odwróćmy to pytanie: po co Tarnowowi taka radna jak ja? Czym częściej spotykam się z  wyborcami, czym bardziej zbliżamy się do 21 października, tym coraz więcej słyszę opinii, że Tarnów potrzebuje ludzi skutecznych w działaniu i świeżej krwi w samorządzie. Wierzę, że moja kandydatura jest odpowiedzią na tę potrzebę.

Chce Pani powiedzieć, że najlepszym kandydatem na prezydenta Tarnowa jest nowicjusz tarnowskiej polityki, Tomasz Olszówka?

Niewątpliwie Pan Olszówka jest nową twarzą w samorządowym świecie Tarnowa. Na stanowisko szefa miasta powinien zostać jednak wybrany ktoś o innych kompetencjach niż tylko takich, że jest nowy. Przede wszystkim powinien mieć doświadczenie służby w samorządzie.

I to Koprowski ma być tym idealnym kandydatem?

Na pewno Kazimierz Koprowski zna i czuje Tarnów, jak mało kto. To on posiada odpowiednie doświadczenie jako radny, kontakty i umiejętność poruszania się po
warszawskich ministerstwach oraz wprawę liderską. To dr Koprowski jest wyrazicielem potrzeby zmiany polityki prowadzenia miasta. On nadawał ton polityce opozycji w ciągu ostatnich lat. Ma przygotowany konkretny program i mam nadzieję, że otoczy się zespołem wiarygodnych i sprawdzonych ludzi.

Skoro już mowa o programie, to co Pani ma do zaproponowania tarnowianom, bo na pewno nie jest to doświadczenie w samorządzie?

Nie będę porównywała się do prezydenta USA Donalda Trumpa, który startował bez doświadczenia w polityce, bo to zupełnie „inna liga”. Jestem debiutantką w wyborach, ale dlatego też nie posiadam żadnych naleciałości oraz skrzywionego spojrzenia na politykę miasta. Myślę, że mam otwarty umysł i jestem pełna nadziei na dobrą współpracę z radnymi przyszłej kadencji. Odebrałam solidne wykształcenie, które uzyskałam na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu i AGH w Krakowie. Mam zamiar wykorzystać je w pracy w samorządzie. Poza tym już w domu zostałam nauczona pokory, a wierzę do dziś, że to „najlepszy przyjaciel” sukcesu. Mój program będzie się skupiał wokół 4 punktów: więcej przyjaznej komunikacji miejskiej, więcej przestrzeni do aktywności rekreacyjnej i sportowej, więcej przestrzeni dla kierowców i pieszych, więcej ochrony zdrowia.

Hasła, slogany, brak konkretów. Nie chcę odpowiadać za wszystkich, ale wydaje mi się, że tarnowianie oczekują więcej od kandydatki na radną. Może Pani rozwinąć te postulaty?

Każdy z tych punktów ma rozwinięcie w postaci kilku konstruktywnych propozycji. Zacznę w takim razie od postulatu „Więcej ochrony zdrowia”. Przede wszystkim chciałabym się skupić na zwiększeniu kontroli norm dopuszczalnego poziomu promieniowania elektromagnetycznego. Wiem, brzmi tak jakbyśmy tu mieli co najmniej Czarnobyl, ale mówiąc całkiem serio to elektrosmog według opinii wielu naukowców ze świata jest uważany za jedno z poważniejszych zagrożeń naszej epoki.

Czyżby to byli ci słynni amerykańcy naukowcy? (śmiech)

Silne oddziaływanie tzw. smogu 2.0 zostało uznane przez WHO za rakotwórcze. Dlatego będę optowała za ograniczeniem budowy masztów telefonii komórkowej w pobliżu szkół, szpitali i domostw. Należy wyznaczać miejsca budowy nowych masztów nie tylko zgodnie z interesem operatorów, ale w konsultacji z samorządem oraz mieszkańcami. Zdrowie dzieci należy umieścić ponad wygodami i korzyściami handlowymi, Wi-Fi należy zastąpić alternatywnym internetem przewodowym w szkołach i innych placówkach, gdzie dzieci spędzają dużo czasu. Bierzmy przykład z Krakowa, gdzie aktualnie bardzo poważnie podchodzi się do tego problemu.

A co Pani powie o problemie zanieczyszczenia Tarnowa? Nie przeszkadzają Pani trujące Azoty?

Na pewno będę wspierać działania na rzecz poprawy jakości powietrza. Tarnowskie Azoty przekazują duże środki na modernizację zakładów zmierzające w kierunku ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Rada powinna jednak skupić się na tym, co sama może zmienić na lepsze w tej sprawie.

To znaczy?

Przede wszystkim powinniśmy postawić na stałe monitorowanie jakości czystego powietrza. Chciałabym tutaj nawiązać do koniecznych zmian w taborze autobusowym. Nie mogę zrozumieć, jak miasto mogło w ostatnich latach dopuścić do tego, żeby truć nas w takim stopniu. 2 lata temu MPK kupiło 10 sztuk 10-letnich diesli. Wydali również ok. 25 mln zł na zakup nowych autobusów z silnikami napędzanymi olejem napędowym. WHO już ponad 5 lat temu wpisało spaliny z silników diesla do pierwszej grupy substancji rakotwórczych obok arsenu, azbestu i gazu musztardowego. Dla porównania miasto podobnej wielkości takie jak Zielona Góra zamówiło w tamtym roku 47 autobusów elektrycznych. Nie oznacza to, że nie zauważam pozytywnych zmian w komunikacji miejskiej. Przykładem jest zakup autobusów zasilanych gazem.

Jakie wnioski nasuwają się po spotkaniach z wyborcami?

Po rozmowach z mieszkańcami odnoszę wrażenie, że podstawowym ich życzeniem jest więcej chodników, chodników i jeszcze raz chodników. To, że mamy z dziećmi  muszą spacerować poboczami, dlatego że urzędnicy mają to gdzieś, jest mówiąc delikatnie – niepoważne. Poza tym coraz częściej odnoszę wrażenie, że musimy zacząć bardziej dbać o  infrastrukturę dla osób starszych. Miasto musi stworzyć warunki do zainwestowania w budowę domów starców, które będą odpowiedzią na zmiany demograficzne w Tarnowie.

Przejdźmy teraz do pytania o poparcie. Otrzymała Pani jakiekolwiek?

Najważniejsze jest dla mnie wsparcie, które dostaję od mieszkańców Tarnowa. I to jak duże ono jest okaże się po ogłoszeniu wyników wyborów. Niemniej cieszę się, że mogę pochwalić się poparciem rodowitego mościczanina, europosła Edwarda Czesaka, któremu bardzo za to dziękuję.

Postawiła Pani na PiS. To trochę dziwne, zwłaszcza że ta partia nie jest szczególnie przyjazna przedsiębiorcom. Czy nie wygląda to według Pani na zwykły koniunkturalizm?

Po szkole kilka lat pracowałam jako pielęgniarka, poza tym byłam wolontariuszką w ośrodku wspierania osób uzależnionych, czyli tzw. „Monarze”. Dziś prowadzę
przedsiębiorstwo zajmujące się m.in. ochroną zdrowia. Od lat bliskie mi są sprawy społeczne, odkąd pamiętam byłam blisko ludzi. Dlatego wybrałam PiS, który jako jedyny dał realną odpowiedź na potrzeby pomijanych Polaków. Prawo i Sprawiedliwość, które obniżyło podatki dochodowe, zniosło różne obciążenia i wprowadziło Konstytucję Biznesu nie zasługuje na miano wroga przedsiębiorców.

Na materiałach wyborczych „chwali się” Pani szyldem PiS-u. Kampanię również prowadzi Pani tylko na bannerach i billboardach?

Niemal codziennie w ciągu ostatnich 5 tygodni odwiedzałam domy i mieszkania tarnowian z mojego okręgu. Spotkałam się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony mieszkańców. Poznałam bolączki i oczekiwania tarnowian. Muszę jednak powiedzieć o tym kontekście kampanii, którego wielu nie ma odwagi poruszać. Niestety od kiedy wystartowałam ze zdecydowaną kampanią byłam atakowana niemal dzień w dzień.

Co Pani chce przez to powiedzieć?

Doświadczyłam prowadzenia wobec mnie tzw. „brudnej kampanii”. Grożono mi, pomawiano mnie, byłam obiektem ataków. Zostałam poddana dużej próbie. Okazuje się, że Tarnów oplata pajęczyna powiązań i układów. Zupełnie tak jakby zamieszkiwała ją postać rodem z kreskówki.

Proszę wybaczyć moje poczucie humoru, ale czy myśli Pani, że w Tarnowie mieszka spiderman? (śmiech)

Może to zabrzmi zabawnie, ale uważam wręcz, że nasz ukochane miasto jest jak zgniłe jabłko, które opanowują grupy wpływu, nazywane przeze mnie w tym kontekście muszkami owocówkami.

Jaki ma Pani pomysł na walkę ze wspomnianą „pajęczyną”?

Wierzę, że Kazimierz Koprowski, jako przyszły prezydent Tarnowa będzie gwarancją zupełnego odcięcia się od tych grup. Ja zaś już złożyłam zawiadomienie na policję oraz do sądu o tym, że jestem prześladowana i nękana. Niezależnie od tego czy zostanę radną nie poprzestanę na tym i będę dalej zabiegała o prawicę, Tarnów i Polskę wolną od klik i układów. Ja nie pozostawiam niedokończonych spraw. Tak jak wskazuje moje hasło – jestem „Ostatnia na liście, pierwsza w działaniu”.

2 komentarze do “Angelika Świtalska: Czy w Tarnowie mieszka spiderman?

  • „To date, no adverse health effects have been established as being caused by mobile phone use.” cytat z raportu WHO. Pewnie ktoś z PiSu odciął pierwsze trzy słowa dla wygody.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.