Ciężarówki mimo zakazu wjeżdżają na Lwowską. Tarnów chce kontroli policji
Jak donosi Radio Kraków, Tarnów chce, aby policja sprawdzała ciężarówki wjeżdżające na ul. Lwowską mimo obowiązującego zakazu. Do miasta docierają sygnały, że część kierowców tirów ignoruje ograniczenia wprowadzone w związku z remontem, choć ruch tranzytowy powinien omijać ten odcinek przez DK94 i autostradę A4.
Sprawa dotyczy jednej z najważniejszych tras wjazdowych i wyjazdowych z Tarnowa. Od maja ubiegłego roku samochody ciężarowe nie mogą przejeżdżać przez odcinek Lwowska – Słoneczna – al. Jana Pawła II, czyli trasę wykorzystywaną przez pojazdy jadące z autostrady w kierunku wyjazdu z miasta na Pilzno i Słowację. Ograniczenie zostało wprowadzone z powodu prowadzonych prac drogowych, ale według sygnałów trafiających do władz miasta nie wszyscy kierowcy stosują się do nowych zasad. Problem zgłaszają także kierowcy, w tym kierowcy autobusów, którzy zwracają uwagę na obecność ciężkiego transportu na ul. Lwowskiej.
Prezydent interweniował u policji
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny zgłosił sprawę komendantowi tarnowskiej policji oraz umieścił problem na Krajowej Mapie Zagrożeń. Miasto liczy, że regularne kontrole pozwolą ustalić, które pojazdy faktycznie mają prawo wjeżdżać na ten odcinek, a które łamią zakaz i powinny korzystać z wyznaczonych objazdów. Jak wynika z wypowiedzi prezydenta w Radiu Kraków, kilka policyjnych sprawdzeń mogłoby ograniczyć liczbę tirów pojawiających się na Lwowskiej.
Zakaz nie obejmuje wszystkich ciężarówek bez wyjątku. Wjazd jest dopuszczony dla pojazdów, które mają zgodę na korzystanie z ul. Lwowskiej i obsługują lokalny rynek, przede wszystkim dowożąc towar do tarnowskich firm. To właśnie dlatego kontrole mają znaczenie praktyczne – policja może zweryfikować, czy dany pojazd ma podstawę do wjazdu do miasta tą trasą, czy jest to ruch tranzytowy, który powinien zostać skierowany na objazd.
Objazdy dla tranzytu i remont w tle
Dla ciężkiego transportu tranzytowego wyznaczono przejazd przez drogę krajową nr 94 oraz autostradę A4. Takie rozwiązanie ma ograniczyć obciążenie ul. Lwowskiej w czasie remontu i poprawić płynność ruchu w rejonie prac. Jeżeli jednak część kierowców nadal wybiera przejazd przez miasto, utrudnienia mogą być bardziej odczuwalne zarówno dla mieszkańców, jak i dla komunikacji miejskiej.
Ul. Lwowska pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych komunikacyjnie miejsc w Tarnowie. Każde dodatkowe obciążenie ciężkim ruchem może wpływać na korki, bezpieczeństwo i tempo poruszania się autobusów oraz samochodów osobowych. Dlatego miasto chce, aby zakaz nie funkcjonował tylko na znakach, ale był realnie egzekwowany na drodze.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl
