Dwa razy okradł ten sam market. Ochroniarzowi miał grozić i używać przemocy
Dwa zarzuty kradzieży rozbójniczej usłyszał 32-letni mieszkaniec powiatu dąbrowskiego. Według ustaleń policji mężczyzna dwukrotnie wyniósł towary z tego samego sklepu wielkopowierzchniowego w Dąbrowie Tarnowskiej, a podczas prób zatrzymania miał stosować przemoc wobec pracownika ochrony i kierować pod jego adresem groźby.
Towary za około 1000 zł
Do obu zdarzeń miało dojść w krótkich odstępach czasu. Jak ustalili śledczy, podejrzany wchodził do marketu, zabierał artykuły przemysłowe, produkty spożywcze oraz alkohol, po czym próbował opuścić sklep bez zapłaty. Łączną wartość zabranych przedmiotów oszacowano na około 1000 zł.
Za każdym razem zachowanie mężczyzny zauważał pracownik ochrony, który podejmował próbę jego ujęcia. Według policji 32-latek, chcąc pozostać w posiadaniu skradzionych produktów, używał wobec ochroniarza przemocy i mu groził. Następnie oddalał się ze sklepu razem z towarem.
Policjanci wytypowali podejrzanego
Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Dąbrowie Tarnowskiej rozpoczęli działania mające doprowadzić do ustalenia sprawcy. Na podstawie zebranych informacji oraz pracy operacyjnej wytypowali mężczyznę mogącego mieć związek z obiema kradzieżami.
Do zatrzymania doszło w poniedziałek, 20 lipca 2026 roku, około godz. 10.00. Podejrzanym okazał się 32-letni mieszkaniec powiatu dąbrowskiego. Podczas prowadzonych czynności policjanci odzyskali również część skradzionego mienia.
Usłyszał dwa zarzuty
Zgromadzony materiał został wykorzystany do przedstawienia mężczyźnie dwóch zarzutów kradzieży rozbójniczej. O jego odpowiedzialności zdecyduje sąd. Za zarzucane przestępstwa 32-latkowi może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie prowadzą dąbrowscy policjanci.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl

dobrze ze 10 lat chociaż jabym dała na dożywocie
To, że sprawca wrócił do tego samego marketu i łącznie wyniósł towar za ok. 1000 zł, pokazuje, jak ważne jest szybkie zabezpieczenie nagrań i opisów zdarzenia już po pierwszej próbie. U nas przy droższym sprzęcie, jak akumulatory czy elektronika, sprawdza się prosta ewidencja i ograniczony dostęp do półek.
Przy takich sprawach kluczowe jest, że ochrona zauważyła oba zdarzenia i dało się powiązać je z jedną osobą. Z praktyki przy firmowych systemach widzę, że sklepy często zbyt krótko trzymają nagrania albo mają bałagan w archiwum, a potem dowody przepadają. Warto mieć jasną procedurę zabezpieczania monitoringu od razu po incydencie.