Jacek Hudyma: Musimy nauczyć się zarządzać w trudnych warunkach
Rozmowa ze starostą powiatu tarnowskiego Jackiem Hudymą.
Rada Powiatu Tarnowskiego przyjęła budżet na 2026 rok. Jak w skrócie można go scharakteryzować?
To budżet bardzo realistyczny, ale jednocześnie trudny. Dochody zaplanowaliśmy na poziomie 283,440571,65 złotych, a wydatki 286 843 263,61 złotych. Oznacza to, że musieliśmy niezwykle ostrożnie podejść do planowania, bo dziś samorządy funkcjonują w zupełnie innych realiach niż jeszcze kilka lat temu. Brakuje stabilnych, systemowych programów rządowych wspierających inwestycje, a koszty energii, wynagrodzeń oraz utrzymania jednostek organizacyjnych nieustannie rosną.
Brak programów rządowych mocno ograniczył możliwości inwestycyjne samorządu?
Zdecydowanie tak. W poprzednich latach samorządy mogły korzystać z różnych funduszy centralnych, które pozwalały realizować inwestycje drogowe, oświatowe czy społeczne. Dziś tych narzędzi po prostu nie ma albo są bardzo ograniczone. Aby przygotować budżet, który zostanie zaakceptowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową i będzie się bilansował, musieliśmy bardzo mocno ograniczyć wydatki. Poza inwestycjami, które już trwają, na razie nie rozpoczynamy nowych zadań.
Czy to oznacza całkowite zahamowanie rozwoju inwestycyjnego powiatu?
Nie, absolutnie nie. Na inwestycje przeznaczamy w 2026 roku ponad 17 milionów złotych. To może mniej niż w latach rekordowych, ale wciąż są to środki istotne dla mieszkańców. Skupiamy się przede wszystkim na projektach, które mają realny i długofalowy wpływ na jakość życia, jak wsparcie infrastruktury kształcenia zawodowego w szkołach ponadpodstawowych, cyfryzacja geodezji czy modernizacja domów pomocy społecznej. Liczymy też na to, że po pierwszym kwartale 2026 roku, kiedy poznamy dokładnie niewykorzystane środki z roku 2025, będziemy mogli uzupełniać listę inwestycji o kolejne ważne zadania.
Podczas sesji budżetowej padły mocne słowa o konieczności zmian systemowych w finansowaniu samorządów.
Tak, bo to problem ogólnopolski. Samorządy nie mogą być pozostawione same sobie. Apelujemy i będziemy apelować o zwiększenie dochodów jednostek samorządu terytorialnego oraz o przywrócenie programów centralnych, z których można finansować realne potrzeby mieszkańców. Środki przekazywane z budżetu państwa muszą być adekwatne do rosnących kosztów, inaczej każda kolejna konstrukcja budżetu będzie coraz trudniejsza.
Dużym echem odbiła się także rezolucja w sprawie przywrócenia planów budowy linii kolejowej Tarnów – Busko-Zdrój. Dlaczego to tak ważny temat?
Bo mówimy o inwestycji kluczowej dla przyszłości całego regionu. Linia kolejowa nr 73, planowana pierwotnie jako część tzw. szprych Centralnego Portu Komunikacyjnego, miała połączyć Tarnów z Buskiem-Zdrojem i dalej otworzyć nasz region na nowe możliwości komunikacyjne i gospodarcze. Skreślenie tej inwestycji to ogromna strata rozwojowa, dlatego Rada Powiatu Tarnowskiego uznała, że trzeba w tej sprawie głośno zaprotestować.
Pojawiają się jednak informacje o możliwym uruchomieniu linii Tarnów – Szczucin. Czy to krok w dobrą stronę?
Oczywiście, że tak. Cieszy nas każda inicjatywa, która przywraca kolej w tej części Małopolski. Tzw. „szczucinka” pozwoliłaby lepiej skomunikować powiat tarnowski z powiatem dąbrowskim. Ale naszym zdaniem to za mało. Myślimy perspektywicznie. Potrzebujemy bezpośredniego połączenia kolejowego z województwem świętokrzyskim i dalej z resztą kraju. Linia Tarnów – Busko-Zdrój skróciłaby czas dojazdu do Warszawy i wielu innych miast, uwalniając potencjał społeczny i gospodarczy regionu.
Samorząd ma ograniczony wpływ na decyzje rządu w tej sprawie
Samorząd musi być głosem mieszkańców. Rezolucja Rady Powiatu, apele i rozmowy z decydentami to narzędzia, z których będziemy korzystać. Oczekujemy nie tylko przywrócenia planów budowy linii Tarnów – Busko-Zdrój, ale również zapewnienia finansowania kluczowych elementów tej inwestycji, w tym mostu kolejowego przez Wisłę. Bez tego region tarnowski będzie dalej komunikacyjnie pomijany.
Jakiego roku 2026 życzyłby Pan mieszkańcom powiatu tarnowskiego?
Przede wszystkim stabilnego. Chciałbym, aby był to rok odpowiedzialnych decyzji, które mimo trudnych warunków finansowych pozwolą nam utrzymać rozwój powiatu i dobrze przygotować się na kolejne lata, w tym na przyszłe wyzwania inwestycyjne i polityczne. My jako samorząd zrobimy wszystko, by wykorzystać każdą szansę, jaka się pojawi.
