Jak było naprawdę?
1 kwietnia opublikowaliśmy materiał pod wdzięczną nazwą ,,Subiektywne podsumowanie tygodnia„. Zawarte w tekście informacje były żartem na Prima Aprilis. Niestety… Jak było naprawdę?
Sejmik faktycznie uchwalił nowy plan zagospodarowania przestrzennego dla województwa, ale nie jest on niestety korzystny dla Tarnowa. Miasto zostało zepchnięte do nawet nie drugiej, ale trzeciej kategorii. Zdaniem ekspertów w planie wojewódzkim założono większy rozwój Nowego Targu czy Oświęcimia niż Tarnowa, a sam dokument może utrudnić starania o utworzenie chociażby akademii tarnowskiej czy stadionu piłkarskiego na miarę ekstraklasy. Jedynym radnym, który protestował przeciwko uchwaleniu tego dokumentu w takim kształcie był Grzegorz Kądzielawski.
Spotkanie organizowane przez Izbę Przemysłowo-Handlową faktycznie zgromadziło tłumy, lecz prezydent pomimo uprzedniego zaproszenia nie wziął w nim udziału, uczestniczył tego dnia w debacie nt. rozwoju Tarnowa, która… odbyła się w Dąbrowie Tarnowskiej i była zorganizowana przez Urząd Marszałkowski. Stanowisko miasta jest również dalekie od chęci porozumienia z przedsiębiorcami czy radnymi.
Wielkanocne spotkanie prezydenta z mediami faktycznie się odbyło, jednak nie jest to doroczna tradycja, lecz przedwyborczy wybieg mający poprawić relacje prezydenta z mediami. Również nieprawdziwa jest informacja jakoby Roman Ciepiela upublicznił listę wpłat na swoją kampanię wyborczą w 2014 roku i jej rozliczenie. Redakcja „Kuriera Tarnowskiego” od 3 lat usiłuje pozyskać ją od włodarza, lecz ten stosując wymyślne kruczki prawne i skutecznie nam to umożliwia. Jak udało się nam dotychczas ustalić, wśród sponsorów kampanii prezydenta są m.in. jeden z jego byłych pełnomocników, który obecnie ma poważne problemy z prawem czy rodzina osób, które zostały powołane przez Romana Ciepielę na prezesów spółek komunalnych i miejskich jednostek organizacyjnych.
Niestety, ani „Art-squat” ani „Kino plenerowe” nie uzyskały wsparcia finansowego od miasta. Efekt? Wakacyjne Kino Plenerowe w Parku Sanguszków, które od 7 lat organizowali młodzi ludzie, w tym roku może się nie odbyć. A co z ,,Art-squat”? Nic nowego – było i nie ma.
Prawdą jest natomiast, że z walki o nominację PiS do ubiegania się o fotel prezydenta Tarnowa zrezygnował szef Zakładów Mechanicznych Henryk Łabędź. Jednak (jeszcze) nie udzielił on poparcia innemu kandydatowi na kandydata – Januszowi Gładyszowi.
A teraz chyba najsmutniejsze ,,odszczekanie” żartu. W ramach tegorocznego budżetu obywatelskiego do rozdysponowania jest w rzeczywistości 2 miliony złotych, a w skutek wprowadzonych zmian w regulaminie drastycznie spada liczba zgłaszanych pomysłów i frekwencja mieszkańców. Dla porównania w 2013 roku na projekty w ramach BO zagłosowało ponad 22 tysiące osób, a w ubiegłym roku już tylko nieco ponad 6,5 tysiąca mieszkańców.
