12 kwietnia 2024
Aktualności

Jakub Onak wicemistrzem pucharu BMW M Cup

Tegoroczny puchar BMW M Cup dobiegł końca. Wyścigi rozgrywane były przy Mistrzostwach Polski oraz przy serii wyścigowej Alpe Adria (najmocniejsza liga wyścigów motocyklowych w Europie). Po 10 wyścigach wicemistrzem pucharu BMW M Cup został tarnowianin Jakub Onak, który do ostatniego wyścigu pucharu walczył o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

 
W pucharze BMW zawodnicy ścigali się na 200-konnych motocyklach BMW S1000RR. Wszyscy zawodnicy startowali na takich samych motocyklach w specyfikacji CUP, dozwolone była jedynie wymiana zawieszenia przedniego i tylnego na wyścigowe, zamontowanie elementów bezpieczeństwa tj. osłony, czy pianki w baku, reszta motocykla, silnik hamulce i elektronika musiała zostać fabryczna.

Cały sezon dla zawodnika z Tarnowa układał się zaskakująco dobrze. Jak podkreśla Jakub Onak, do sezonu podchodził z nastawieniem zdobycia jak najwięcej doświadczenia w pełnym wyścigowym sezonie. – Już na pierwszej majowej rundzie widać było, że moje tempo pozwala bez problemu myśleć o walce o podium. Dwa drugie miejsca w pierwszym i drugim wyścigu wyglądały obiecująco w perspektywie całego sezonu – wspomina Jakub. 
 
Druga lipcowa runda rozegrana również na Poznańskim torze to pokaz siły i jasny sygnał, że tarnowianin będzie kandydatem do wygrania całego pucharu. Wygrany sobotni i niedzielny wyścig, nowe rekordy życiowe i jako pierwszy z całej stawki notowane regularnie czasy okrążenia poniżej 1 min. 39 sek. Rekordowe okrążenie z niedzielnego wyścigu 1.38.432 pozwalało śmiało konkurować w mocniejszych klasach w mistrzostwach polski, gdzie motocykle są lepiej przygotowane do wyścigów, niż cupowa wersja BMW S1000RR.
 
Następie puchar przeniósł się na zagraniczne tory.
 
– Obawiałem się tego trochę, przez niewielką znajomość zagranicznych torów. Na słowackim torze miałem okazję jeździć w ubiegłym sezonie, a na chorwackim obiekcie nie byłem nigdy. Sytuacja punktowa w klasyfikacji generalnej po dwóch poznańskich rundach wyglądała tak, że byłem liderem o kilka punktów, więc do obydwu rund podchodziłem z myślą, żeby jak najmniej ich stracić. Plan się powiódł, lipcową rundę na Slovakiaringu ukończyłem na drugim i trzecim miejscu w sobotnim i niedzielnym wyścigu – mówi Jakub Onak. 
 
Kilkutygodniowa przerwa pozwoliła przygotować się zawodnikowi z miasta u stóp Góry św. Marcina do najtrudniejszego wyzwania tego sezonu, rundy na Chorwackim torze Grobnik, w okolicy Rijeki. Dokładna inspekcja sprzętu, długie analizy toru z doświadczonymi w wyścigach kolegami przyniosły efekty. W kwalifikacjach do sobotniego wyścigu Onak wykręcił czas, który w wyścigu mocniejszej klasy stock1000 ulokowałby go w środku stawki, pośród zawodników ze Słowacji, Czech, Chorwacji i Włoch. Do wyścigu BMW M Cup startował z pole postion. Na nieznanym dla siebie wcześniej torze wygrał sobotni wyścig. W niedzielę jednak po raz kolejny wyszedł brak doświadczenia i obycia w wyścigach, błąd na 6 okrążeniu kosztował go utratę prowadzenia i finalnie drugą pozycję na podium.
 
Wiadomo zatem było, że ostatnia wrześniowa runda na torze Poznań rozstrzygnie losy tytułu. Do odrobienia było 6 punktów w dwóch wyścigach. Już w piątkowych treningach było widać, że konkurencja jest bardzo szybka. Niska temperatura powietrza i asfaltu powodowały brak przyczepności i problem z ustawieniem seryjnego przedniego zawieszenia. W kwalifikacjach zawodnik z Tarnowa wykręcił drugi czas. Po starcie do sobotniego wyścigu już na pierwszym okrążeniu pierwsza trójka odjechała reszcie stawki. Cały wyścig Jakub Onak toczył zacięty bój o drugie miejsce jadąc 2 sekundy za liderem. Z jednej strony bronił się przed atakami zawodników za nim, ale z drugiej strony nie odpuszczał liderowi wyścigu. Finalnie zawodnik z Tarnowa obronił drugie miejsce, przyjeżdżając 5 sekund za zwycięzcą.
 
– W tym wyścigu udało mi się poprawić swój życiowy rekord o 0,3 sekundy, 1:38,1. Po sobotnim wyścigu wiadomo było, że będzie bardzo ciężko wygrać cały puchar BMW, musiałem ukończyć go na pierwszym miejscu, a mój główny konkurent musiał spaść z podium na 4. miejsce. Warunki w niedzielnym wyścigu były gorsze niż w sobotę, czasy okrążeń całej stawki były o średnio 1-2 sekundy wolniejsze niż dzień wcześniej. Wyścig był również zacięty, tym razem do naszej trójki dołączył jeszcze jeden zawodnik i przez 9 okrążeń tasowaliśmy się pomiędzy czterema pierwszymi miejscami. Udało mi się wywalczyć kolejne podium, tym razem najniższy trzeci stopień – relacjonuje Jakub Onak.
 
W klasyfikacji generalnej wszystko było jasne, tarnowianin został wicemistrzem BMW M Cup 2022. Do pierwszego miejsca zabrakło niewiele, 13 punktów, a przewaga prawie 100 punktów nad trzecim z klasyfikacji generalnej świadczy o niesamowicie zaciętej walce pomiędzy czołową dwójką. 
 
– Teraz pozostaje zebrać solidny budżet pozwalający na przygotowanie sprzętu i siebie do startów na najwyższym poziomie i starty w kolejnej serii wyścigowej. Krajowej czy zagranicznej? To się jeszcze okaże, ale patrząc na moje coroczne zawieszanie sobie poprzeczki, na pewno to będzie coś szybkiego – zapewnia Jakub Onak. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.