Kolejne obywatelskie zatrzymanie. Kierowca miał 3,5 promila

Kompletnie pijany 29-latek usiłował jechać swoim samochodem w kierunku Powiśla Dąbrowskiego. Jego jazdę udaremniła 31-latka z powiatu tarnowskiego, która w porę zorientowała się o zamiarach nieodpowiedzialnego kierowcy.

W niedzielne popołudnie do dyżurnego tarnowskiej komendy wpłynęła informacja o ujęciu obywatelskim nietrzeźwego młodego kierowcy. Zgłaszającą była 31-letnia mieszkanka powiatu tarnowskiego, która w Brniu udaremniła jazdę mężczyźnie. Ten, ledwo utrzymujący się na noga młody mężczyzna, chciał po alkoholu wrócić do swojego domu. Na drodze stanęła mu odpowiedzialna kobieta, która nie dość, że nie dopuściła do jazdy, to powiadomiła służby. Na miejscu zjawili się policjanci ruchu drogowego, którzy potwierdzili przypuszczenia zaniepokojonej kobiety. Mężczyzna chciał jechać, mając w wydychany powietrzu ponad 3,5 promila alkoholu. 29-latek z powiatu dąbrowskiego stracił prawo jazdy, a dodatkowo odpowie przed tarnowskim sądem za naruszenie artykułu 178 a kodeksu karnego.

Kilka godzin później w Łętowicach nad autostradą A4 w bariery energochłonne wjechał kierowca osobowego forda. Gdy na miejscu pojawili się policjanci ustali, że obywatel Białorusi jadąc nad autostradą miał mieć wystrzał opony, co spowodowało, że stracił kontrolę nad kierowanym pojazdem. Uderzył w bariery na wiadukcie autostradowym niszcząc je na długości około 16 metrów. Pierwsze badanie jakie przeprowadzili policjanci wskazało, że kierowca jest nietrzeźwy. W wydychanym powietrzu ma niemal dwa promile alkoholu. Na miejscu pojawili się również ratownicy medyczni, którzy przetransportowali rannego do tarnowskiego szpitala. Po wykonanych badaniach nie było konieczności jego hospitalizacji. Policjanci przetransportowali go komisariatu Policji, gdzie zostały wykonane czynności w związku z kierowaniem pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Obaj kierowcy utracili swoje prawa jazdy, a dodatkowo konsekwencją jazdy w stanie nietrzeźwości jest wysoka grzywna oraz grożąca kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *