Miliardy na obronność pod znakiem zapytania: Prezydenckie weto mrozi inwestycje w Tarnowie?
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny instrument SAFE wywołała ogromne poruszenie w krajowym sektorze zbrojeniowym oraz wśród samorządowców z Małopolski. Program ten miał otworzyć Polsce drogę do preferencyjnych pożyczek o łącznej wartości blisko 44 mld euro, z których aż 80 proc. planowano skierować bezpośrednio na modernizację polskiego przemysłu obronnego. W centrum tych wydarzeń znalazły się Zakłady Mechaniczne w Tarnowie, dla których środki z puli SAFE miały stanowić fundament pod rekordowy wzrost mocy produkcyjnych oraz wdrożenie innowacyjnych technologii, kluczowych dla bezpieczeństwa państwa i regionu.
Zablokowanie ustawy uderza w konkretne projekty tarnowskiej spółki, które już zyskały uznanie nie tylko w szeregach Wojska Polskiego, ale również w służbach podległych MSWiA. Kinga Matusik z ZMT wskazuje, że finansowanie z unijnego programu SAFE miało objąć m.in. systemy broni modułowej, karabiny wyborowe i maszynowe oraz granatniki, którymi zainteresowanie wyraziły policja, Straż Graniczna oraz Służba Ochrony Państwa. Najbardziej spektakularnym elementem zagrożonego portfela zamówień jest tzw. „potwór z Tarnowa”, czyli zaawansowany system antydronowy stanowiący integralną część wartego 15 mld zł programu SAN i szerszej strategii Tarcza Wschód.
Dla mieszkańców Tarnowa i okolic prezydenckie weto oznacza przede wszystkim niepewność co do obiecanych nowych miejsc pracy. Wcześniejsze deklaracje zarządu zakładów mówiły o historycznej szansie na zwiększenie przychodów i rozwój zaplecza technologicznego, co miało bezpośrednio przełożyć się na wzrost zatrudnienia. Tarnowskie Mechaniczne, będące częścią Grupy PGZ, prezentowały swoje nowatorskie rozwiązania, w tym wielolufowy karabin maszynowy WLKM do zwalczania dronów, jako gotowe do masowej produkcji przy wsparciu instrumentów finansowych SAFE. Obecna sytuacja polityczna stawia te ambitne plany w stan zawieszenia, budząc obawy o tempo modernizacji krajowych zdolności obronnych.
Mimo sukcesów eksportowych, takich jak niedawno podpisane kontrakty na dostawy broni do Afryki, to właśnie stabilne finansowanie wewnętrzne i unijne programy wsparcia miały zagwarantować zakładom długofalową stabilność. Projekt SAN, obejmujący dostawę 18 baterii i ponad 700 pojazdów wyposażonych w tarnowskie sensory, miał być filarem polskiej tarczy przeciwlotniczej obok systemów Wisła, Narew i Pilica+. W obliczu weta prezydenta dalsze losy tych strategicznych inwestycji zależą teraz od sejmowej większości i ewentualnych negocjacji na linii Pałac Prezydencki – Rząd, co każe tarnowskim zbrojeniowcom przygotować się na scenariusz przedłużającej się niepewności.
