7 lutego 2026
Aktualności

Obwodnica Lisiej Góry w martwym punkcie? Przetargowy spór trafił do KIO

Mieszkańcy regionu tarnowskiego, którzy od lat wyczekują odciążenia centrum Lisiej Góry z ruchu tranzytowego, muszą uzbroić się w cierpliwość. Choć od ogłoszenia przetargu na budowę nowej trasy mijają blisko dwa lata, inwestycja wciąż nie może ruszyć z miejsca. Przyczyną impasu jest zacięta walka prawna pomiędzy dwoma gigantami budowlanymi – firmami Strabag oraz Eurovia. Sprawa po raz kolejny trafiła przed oblicze Krajowej Izby Odwoławczej, co wstrzymuje ostateczne podpisanie umowy i rozpoczęcie prac budowlanych na tym strategicznym odcinku.

Historia przygotowań do budowy obwodnicy przypomina tor przeszkód. Wszystko zaczęło się od batalii o decyzję środowiskową, która uprawomocniła się dopiero cztery lata po jej wydaniu. Gdy w 2024 roku wreszcie ogłoszono przetarg, wydawało się, że realizacja jest na wyciągnięcie ręki. Jednak ogromna liczba zapytań od oferentów oraz skomplikowane procedury związane z zezwoleniem na realizację inwestycji drogowej (ZRID) znacząco wydłużyły proces. Dodatkowym czynnikiem budzącym emocje są protesty części mieszkańców ulicy Długiej, którzy obawiają się bliskiego sąsiedztwa nowej arterii i planowanej estakady.

Obecny spór dotyczy wyboru najkorzystniejszej oferty. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie dwukrotnie wskazał na firmę Strabag, która wyceniła prace na blisko 66 milionów złotych. Z tym rozstrzygnięciem nie zgadza się firma Eurovia, oferująca wykonanie zadania za kwotę o niecałe 3 miliony wyższą. Wójt gminy Lisia Góra, Arkadiusz Mikuła, zachowuje jednak optymizm i liczy na to, że lutowe posiedzenie KIO przyniesie ostateczny werdykt. Jeśli tak się stanie, wbicie pierwszej łopaty pod budowę 4,5-kilometrowego odcinka, który połączy Brzozówkę ze Starymi Żukowicami, może nastąpić jeszcze w tym kwartale.

za: Gazeta Krakowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *