Osoby biorące udział w sobotnim karambolu na A4 wyszły z niego bez większych obrażeń
Śliska jezdnia oraz brak n
ależytej uwagi przyczyną karambolu na tarnowskim odcinku A4 na wysokości Łętowic w kierunku Rzeszowa.
W sobotę rano na tarnowskim odcinku autostrady, na 484 km na wysokości Łętowic miały miejsce w jednym czasie dwa zdarzenia drogowe. Około godziny 5:45 jadący prawym pasem ruchu kierowca osobowej Alfa Romeo wjechał w tył samochodu Renault typu furgon. Kierowca furgonu stracił panowanie nad swoim pojazdem i uderzył w bariery oddzielające pasy ruchu, a następnie pojazd się przewrócił. Sprawca tego zdarzenia wyszedł ze swojego pojazdu, aby udzielić pomocy poszkodowanemu. W tym momencie na leżący na jezdny furgon uderzył kolejny samochód. Rozbite pojazdy skutecznie zablokowały pas w kierunku Rzeszowa. Przybyłe na miejsce służby ratunkowe udzielały poszkodowanym pierwszej pomocy.
Na miejscu lądował helikopter LPR-u, który zabrała jednego poszkodowanego do krakowskiego szpitala, pozostałych 4 uczestników zostało przetransportowanych do szpitali w Tarnowie oraz Brzesku. Autostrada w tym miejscu była zablokowana przez 4 godziny. Okazało się, że wszystkie osoby biorące udział w tym karambolu wyszły z niego bez większych obrażeń.
Kierowcy, którzy utknęli w kilkukilometrowym korku, zachowali się właściwie. Utworzyli „korytarz życia” umożliwiający dojazd służbom ratunkowym na miejsce zdarzenia.
