Ponad 1900 podpisów pod referendum w Lisiej Górze. Dziś dokumenty trafią do Komisarza Wyborczego
Wymagany próg został przekroczony z dużym zapasem. Inicjatorzy referendum w gminie Lisia Góra deklarują, że zebrali już ponad 1900 podpisów mieszkańców, podczas gdy do uruchomienia dalszej procedury potrzebnych było 1230. W poniedziałek, 14 września, komplet dokumentów ma zostać złożony Komisarzowi Wyborczemu w Tarnowie. Referendum ma dotyczyć przedterminowego odwołania zarówno wójta Arkadiusza Mikuły, jak i Rady Gminy Lisia Góra.
Ponad 600 podpisów więcej niż wymagane minimum
Łukasz Kusior, pełnomocnik inicjatywy referendalnej, poinformował Kurier Tarnowski, że komitet zgromadził ponad 1900 podpisów. To oznacza zapas wynoszący co najmniej kilkaset podpisów ponad wymagany próg. Kusior przyznaje, że skala zaangażowania mieszkańców zaskoczyła nawet jego samego i podkreśla, że podczas zbiórki do inicjatywy dołączały kolejne osoby pomagające w prowadzeniu akcji.
Samo zebranie odpowiedniej liczby podpisów nie oznacza jeszcze automatycznego zarządzenia głosowania. Dokumenty muszą przejść przewidzianą prawem procedurę i weryfikację, dlatego inicjatorzy podkreślają, że przed nimi nadal kolejne etapy. Jeśli jednak wymagania formalne zostaną spełnione, droga do referendum zostanie otwarta.
Dziś najpierw oświadczenie, potem złożenie dokumentów
Przedstawiciele inicjatywy mają spotkać się o godz. 8:30 przed głównym wejściem do budynku przy al. Solidarności 5-9 w Tarnowie, gdzie mieści się tarnowski oddział Krajowego Biura Wyborczego. Zaplanowano tam krótkie oświadczenie dla mediów.
Następnie Łukasz Kusior ma udać się do Komisarza Wyborczego w Tarnowie. Złożenie wniosku wraz z podpisami oraz wymaganymi dokumentami zaplanowano na godz. 9:00.
Spór w Lisiej Górze trwa od miesięcy
Procedura referendalna jest efektem narastającego konfliktu części mieszkańców z władzami gminy. Inicjatorzy zarzucali wcześniej władzom m.in. brak rzeczywistego dialogu, sposób prowadzenia prac nad planem ogólnym oraz pozostawienie możliwości lokalizowania dużych instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Podnosili również kwestie finansów samorządu i zadłużenia przekraczającego – według ich wyliczeń – 50 mln zł.
Wójt Arkadiusz Mikuła odrzucał te zarzuty. Argumentował m.in., że zadłużenie służyło zapewnianiu wkładów własnych do inwestycji finansowanych ze środków zewnętrznych, a projekt planu ogólnego nadal podlega procedurze i analizie uwag mieszkańców. Wskazywał też na wykonane inwestycje oraz wzrost liczby mieszkańców gminy.
Teraz ciężar sprawy przenosi się z ulicznej zbiórki podpisów do procedury wyborczej. Po złożeniu dokumentów Komisarz Wyborczy będzie musiał zweryfikować wniosek i podpisy, a dopiero dalszy przebieg formalności przesądzi, czy i kiedy mieszkańcy Lisiej Góry pójdą do urn.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl
