Ponad 95% pacjentów CenterMed jest obsługiwanych telefonicznie

Obecna sytuacja to ogromne wyzwanie oraz próba dla placówek medycznych. Służba zdrowia w okresie pandemii musi przecież pamiętać o tym, że problemy zdrowotne Polaków z którymi zmagają się na co dzień nie zniknęły wraz z zamknięciem szkół czy placówek. W tej sytuacji trzeba było dostosować się do stanu epidemicznego w taki sposób, aby zachować pełną płynność opieki zdrowotnej, ale również bezpieczeństwo.

Sytuacja wymagała diametralnej zmiany w obsłudze pacjenta, aby zminimalizować ryzyko zachorowania w samej placówce. Zarówno lekarza jak i samych pacjentów. To właśnie kontakt telefoniczny okazał się idealnym wyjściem z tej trudnej sytuacji.

Na początku było trochę zamieszania. Pacjenci nie wiedzieli w jaki sposób mogą skontaktować się z placówką. Na szczęście dzięki sprawnej komunikacji udało się nad tym zapanować. Dzisiaj już niemalże 95% pacjentów jest obsługiwanych telefonicznie – mówi Aneta Cebulak, Dyrektor Operacyjny w CenterMed Małopolska.

Jak taka konsultacja wygląda w praktyce? Podczas rozmowy telefonicznej przeprowadzany jest skrupulatny wywiad na temat objawów oraz potencjalnego narażenia na zakażenie koronawirusem. Po takim wstępnym wywiadzie, udzielana jest przez lekarza porada telefoniczna. Jeżeli wystąpi konieczność badania fizykalnego, to pacjent jest wówczas zapraszany do przychodni.
W większość spraw udaje się jednak załatwić telefonicznie, takich jak konsultacja wyników badań czy wystawienie e-recepty.  Jest to rozwiązanie optymalne zarówno dla pacjenta, który wygodnie i bez wychodzenia z domu może załatwić swoją sprawę, oraz dla lekarza, który nie jest narażony na zakażenie.

Dla wielu pacjentów może to być trudna sytuacja, zwłaszcza tych przyzwyczajonych do tego, że poradę  od „swojego” lekarza mają na wyciągnięcie ręki. Ograniczenia są jednak konieczne. Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której któryś z pacjentów oczekujących w przychodni na swoją wizytę okazuje się później zakażony koronawirusem. Nie tylko mógłby zakazić kolejnych pacjentów, ale też cała placówka musiałaby zostać poddana kwarantannie, łącznie z lekarzami. W tym trudnym czasie nie można sobie pozwolić na paraliż Podstawowej Opieki Zdrowotnej, która w czasie epidemii ma szereg zadań do wykonania.

Zauważamy, że pacjenci po początkowej konsternacji bardzo szybko przyzwyczajają się do tego rozwiązania i doceniają fakt, że w tym trudnym czasie nie tylko mogą skorzystać z pełnoprawnej porady czy uzyskać receptę, ale robią to bezpiecznie i wygodnie nie wychodząc ze swojego domu – zauważa Aneta Cebulak.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.