16 października 2026
Aktualności

Ponad tysiąc osób miało paść ofiarą fałszywych rekrutacji. Akt oskarżenia trafił do sądu w Tarnowie

1053 osoby z całej Polski, trzy spółki i rekrutacje, które według śledczych miały służyć nie zatrudnianiu ludzi, lecz wyłudzaniu od nich pieniędzy. Prokuratura Okręgowa w Tarnowie zakończyła trwające dwa lata śledztwo, a akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom trafił już do Sądu Rejonowego w Tarnowie.

Obiecywali pracę za 6-7 tys. zł netto

Według ustaleń prokuratury sprawa dotyczy działalności spółek Evolearn, Marketing Learn oraz Net Palmer. Zarządzający nimi mężczyźni publikowali w internecie atrakcyjne ogłoszenia o pracę na różne stanowiska, m.in. przy zdalnych systemach monitoringu oraz w magazynach. Oferowane wynagrodzenia miały sięgać około 6-7 tys. zł netto, co przyciągało wielu kandydatów.

Osoby zainteresowane zatrudnieniem przechodziły internetową rekrutację i na wczesnym etapie podawały szczegółowe dane osobowe, w tym informacje z dowodu osobistego. Warunkiem uzyskania pracy miał być pozytywny wynik testu kompetencyjnego. Prokuratura ustaliła jednak, że przedsiębiorstwa nie miały podpisanych umów pośrednictwa pracy ani realnych możliwości zapewnienia kandydatom zapowiadanego zatrudnienia.

20 pytań w cztery minuty

Test składał się z 20 pytań, na które kandydat miał odpowiedzieć w ciągu zaledwie czterech minut. Jak wyjaśnia prokurator Marcin Stępień z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, pytania nie odpowiadały charakterowi oferowanej pracy, a w ponad tysiącu analizowanych przypadków nikt nie uzyskał pozytywnego wyniku.

Po nieudanej próbie kandydaci mogli podejść do testu ponownie. Problem polegał na tym, że według śledczych informacja o odpłatności kolejnych podejść była ukryta w warunkach zapisanych drobnym drukiem. Następnie uczestnicy rekrutacji otrzymywali wezwania do zapłaty, a przy braku wpłaty mieli być informowani o możliwości wpisania ich do Krajowego Rejestru Długów. Pokrzywdzeni przelewali kwoty od kilkudziesięciu do ponad tysiąca złotych.

Śledztwo ruszyło po zgłoszeniu jednej osoby

Tarnowska prokuratura zajęła się sprawą w 2024 roku, kiedy zgłosiła się jedna z osób, która uznała, że została oszukana. W toku postępowania liczba ustalonych pokrzywdzonych wzrosła do 1053 osób z całej Polski.

Za organizatora procederu prokuratura uznaje 41-letniego Krzysztofa K., który miał wykorzystywać swoją wiedzę informatyczną, w tym umiejętność tworzenia stron internetowych. Do współpracy miał zaangażować Dariusza Sz. oraz Pawła Sz. Dariusz Sz. jest związany z Krakowem, natomiast Paweł Sz. pracował jako warszawski taksówkarz.

Lider wpadł podczas kontroli drogowej

Krzysztof K. przez pewien czas ukrywał się przed śledczymi. Został zatrzymany przypadkowo podczas kontroli drogowej. W tym czasie pracował jako kucharz w jednej z restauracji w Zakopanem. Obecnie przebywa w zakładzie karnym w związku z innymi oszustwami dotyczącymi wynajmu samochodów.

Dariusz Sz. i Paweł Sz. również usłyszeli zarzuty oszustwa. Za czyny związane z fałszywymi rekrutacjami oskarżonym grozi do 8 lat pozbawienia wolności, przy czym – jak wskazuje materiał prokuratury – kara może być wyższa w związku z zastosowaniem art. 91 kodeksu karnego dotyczącego ciągu przestępstw. O winie i ewentualnej karze zdecyduje teraz Sąd Rejonowy w Tarnowie.

Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.

Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl

za: tarnow.naszemiasto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *