Referendum w Lisiej Górze? Mieszkańcy protestują przeciwko planom farm fotowoltaicznych
W gminie Lisia Góra narasta konflikt wokół planów dotyczących farm fotowoltaicznych i magazynów energii. Podczas protestu mieszkańcy zapowiedzieli rozpoczęcie działań, które mogą doprowadzić do referendum w sprawie odwołania wójta Arkadiusza Mikuły oraz rady gminy. Sprawę relacjonuje Radio Kraków.
Mieszkańcy mówią o referendum
Protest odbył się przed urzędem gminy w Lisiej Górze. Jego uczestnicy sprzeciwiają się działaniom władz samorządowych, które – ich zdaniem – mogą otworzyć drogę do lokalizacji wielkoobszarowych farm fotowoltaicznych bez wystarczających konsultacji z mieszkańcami. Podczas zgromadzenia pojawiła się zapowiedź powołania komitetu referendalnego. Organizatorzy protestu wskazywali, że mieszkańcy oczekują większej przejrzystości, realnego dialogu i udziału w decyzjach dotyczących przyszłości ich miejscowości oraz gruntów.
Spór o ponad 5 tysięcy hektarów
Największe emocje wywołuje projekt planu ogólnego. Według informacji podawanych przez protestujących, dokument ma przewidywać możliwość lokalizacji farm fotowoltaicznych na ponad 5 tysiącach hektarów, obejmujących niemal cały dotychczas niezagospodarowany teren gminy. Mieszkańcy obawiają się, że taki zapis może zachęcić prywatnych inwestorów do szukania terenów pod farmy słoneczne i magazyny energii. W tle sprawy wraca także temat Łukowej, gdzie po masowych protestach na początku roku gmina wycofała się z możliwości budowy około pół miliona paneli fotowoltaicznych.
Władze gminy odpowiadają na zarzuty
Urząd Gminy podkreśla, że sam zapis w planie ogólnym dopuszczający możliwość lokalizacji farm fotowoltaicznych nie oznacza jeszcze, że inwestycje powstaną. Do ich realizacji potrzebne byłyby kolejne decyzje administracyjne oraz zgoda właścicieli gruntów. Wójt gminy Lisia Góra Arkadiusz Mikuła, który według podanych informacji przebywa obecnie na urlopie, po protestach zaapelował w mediach społecznościowych o składanie uwag do projektu planu ogólnego. Termin ich zgłaszania upłynął w czwartek.
Ostre słowa na sesji rady
Jak zaznacza Radio Kraków, do protestów i zarzutów mieszkańców odniósł się także zastępca wójta Piotr Miotła. Podczas sesji Rady Gminy przekonywał, że prace nad miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego we wszystkich sołectwach mają chronić tereny przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową. Zarzucił organizatorom protestów wprowadzanie mieszkańców w błąd i wywoływanie niepokoju. Odniósł się również bezpośrednio do jednego z liderów protestu, Łukasza Kusiora z Pawęzowa, zarzucając mu manipulowanie mieszkańcami i działanie we własnym interesie politycznym.
Lider protestu odpiera zarzuty
Łukasz Kusior nie zgadza się z oceną przedstawioną przez zastępcę wójta. Podkreśla w Radiu Kraków, że nie pełni funkcji publicznej i działa w imieniu mieszkańców. Jego zdaniem wpisanie terenów pod elektrownie słoneczne do planu ogólnego może być dla inwestorów sygnałem, że gmina dopuszcza takie przedsięwzięcia. Protestujący obawiają się, że ułatwi to rozmowy z właścicielami działek, także tymi mieszkającymi poza gminą, a w dłuższej perspektywie może wpłynąć na wartość okolicznych nieruchomości.
Magazyn energii w Pawęzowie i dalsze obawy
Po protestach mieszkańców wójt Arkadiusz Mikuła poinformował, że inwestor wycofał wniosek o wydanie warunków zabudowy dla magazynu energii w Pawęzowie. Przeciwnicy takich inwestycji wskazują jednak, że ich zdaniem problem nie został ostatecznie rozwiązany, ponieważ inwestor może ponownie złożyć podobny wniosek. W gminie Lisia Góra spór o fotowoltaikę, magazyny energii i plan ogólny pozostaje więc jednym z najważniejszych tematów lokalnej debaty.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl
za: Radio Kraków
