11 kwietnia 2026
AktualnościKryminalne

Rozbito „szajkę sąsiadów”. Terroryzowali trzy województwa, kradli nawet drzwi i okna

Krakowscy kryminalni, przy wsparciu specjednostek z trzech miast, zakończyli bezkarność wyjątkowo zuchwałej grupy przestępczej. Pięciu mężczyzn w wieku od 26 do 65 lat przez miesiące siało postrach na terenie województw małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Z ustaleń śledczych wynika, że od października 2024 roku szajka mogła dopuścić się ponad 60 włamań, a łączna suma strat przekracza 450 tysięcy złotych.

Zatrzymania, do których doszło w niedzielę 29 marca, przypominały sceny z filmu akcji. Ze względu na podejrzenie, że sprawcy mogą posiadać broń palną, w obławę zaangażowano kilkudziesięciu funkcjonariuszy, w tym kontrterrorystów z SPKP z Krakowa, Kielc i Katowic. Grupa składała się ze znajomych i sąsiadów mieszkających w jednej wsi w powiecie dąbrowskim. Dwóch z nich to recydywiści, którzy po wyjściu z więzienia zwerbowali wspólników do stworzenia przestępczej struktury.

Podczas przeszukań posesji policjanci natknęli się na magazyny skradzionych dóbr. Przestępcy nie gardzili niczym: od motocykli, paneli fotowoltaicznych i elektronarzędzi, po materiały budowlane, paliwo, a nawet żywność. Bezczelność sprawców potwierdza fakt, że jeden z nich w swoim domu zamontował skradzione wcześniej drzwi. Oprócz łupów, funkcjonariusze zabezpieczyli ostrą amunicję oraz… dwa żywe dziki przetrzymywane w zagrodzie, co stanowi naruszenie Prawa łowieckiego.

Liderem szajki był 32-latek, który wybierał cele i koordynował ataki na domy jednorodzinne, sklepy oraz magazyny. Sprawcy czuli się na tyle pewnie, że zastraszali lokalną społeczność, budując wokół siebie aurę nietykalności. Kres ich działalności położyła Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, która nadzoruje postępowanie. Czterech z pięciu zatrzymanych usłyszało już szereg zarzutów i decyzją sądu trafiło do tymczasowego aresztu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *