SEBASTIAN STEPEK: Już pogubiłem się w zamiarach prezydenta

Rozmowa z radnym Rady Miejskiej w Tarnowie Sebastianem Stepkiem.

Czy prezydent oszukał radnych i mieszkańców? Jasno złożył deklaracje, że bez wotum zaufania rezygnuje z urzędu. Napisała o tym także strona internetowa tarnowskiego magistratu. Teraz więcej mówi o referendum niż rezygnacji. 

Mam wrażenie, że wczorajsze wypowiedzi prezydenta R. Ciepieli podczas sesji Rady Miejskiej były nie do końca przemyślane i wypowiedziane pod wpływem emocji.  Emocji zupełnie niepotrzebnych, bo podgrzewających atmosferę i rodzących konflikty, czego byliśmy wczoraj świadkami podczas sesji. Niestety prezydent R. Ciepiela nikogo z nas, członków klubu KO, czyli bezpośredniego zaplecza o takich planach nie uprzedził. Mieliśmy wspólne posiedzenie klubu dwa dni przed sesją RM i już wtedy powinien nas o takim zamiarze poinformować a przynajmniej zasugerować. To wtedy byłby dużo lepszy moment na takie deklaracje.

Spodziewał się Pan, że ten trick z hasłem wotum albo dymisja okaże się wielką żaba, która teraz musi połknąć prezydent?

Słysząc te słowa prezydenta podczas sesji, byłem niemal pewny, że to może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego i tak też się stało. Gdy stawia się pewnego rodzaju ultimatum, trzeba się liczyć z tym, że druga strona może to bardzo źle odebrać. Jednak z drugiej strony, rozumiem też pewnego rodzaju rozgoryczenie z faktu nieustającej krytyki zwłaszcza, gdy płynie ona z własnego, bo koalicyjnego obozu.  Szczególnie ta ze strony radnych KO, jest w mojej ocenie niezrozumiała i głos wstrzymujący się w sprawie wotum zaufania w sytuacji, gdy nasz klub stanowi jednak zaplecze prezydenta, jest w mojej ocenie nieakceptowalny i szkodliwy.

Jak Pan myśli prezydent dotrzyma słowa i 2 października w Tarnowie będzie komisarz? A może wszystko jest blefem i zaraz prezydent powie, że zwrócili się do niego mieszkańcy, liczne środowiska i go niemal błagają by został i on nie chce, ale nie może zawieść mieszkańców? Ponoć jesteśmy w Tarnowie w najlepszym swoim czasie, a z drugiej strony mamy kryzys, inflację, wojnę za wschodnią granicą Polski. Czy to dobry czas na tak odważne decyzje Romana Ciepieli jeszcze prezydenta?

Biorąc pod uwagę najnowsze oświadczenie prezydenta R. Ciepieli, chyba jednak do tego nie dojdzie. Jak rozumiem najnowsze stanowisko jest takie, że to radni powinni podjąć decyzję o tym, czy prezydent Tarnowa powinien nadal pełnić swoją funkcję czy też nie, uchwalając na sesji Rady Miejskiej stosowną uchwałę w sprawie przeprowadzenia referendum w sprawie jego odwołania. Powiem szczerze, że sam już pogubiłem się w zamiarach prezydenta, ale jedno w mojej ocenie jest pewne. To nie jest dobry moment na zawieruchę polityczną, mamy wojnę za granicami naszego kraju, szaleje inflacja i drożyzna, samorządy borykają się z ograniczeniami dochodów bieżących. Jest zbyt wiele wyzwań i problemów do rozwiązania a do wyborów samorządowych zostało tak nie wiele czasu, że nie widzę ani sensu ani potrzeby zmiany na stanowisku włodarza Tarnowa tym bardziej, że miasto przejąłby zapewne komisarz. Zanim wdrożyłby się w merytoryczne aspekty funkcjonowania naszego samorządu, szczególnie te finansowe, mogłoby to się skończyć dla naszego miasta naprawdę źle. Można mieć różne zastrzeżenia do prezydenta R. Ciepieli, być może nie wszystkie jego decyzje były dobre i właściwe. Niemniej jednak uważam, że w tych trudnych czasach, pandemii i kryzysu wojenno inflacyjnego, sprawdził się na swoim stanowisku i powinien wytrwać do terminowych wyborów samorządowych i deklaracje o rezygnacji ze stanowiska, były w mojej ocenie zbyt pochopne.

Kto mógłby być dobrym następcą prezydenta Ciepieli?

Dzisiaj trudno wskazać taką osobę. W „kuluarach” padają różne nazwiska, ale żadna z tych osób na dzień dzisiejszy nie wyraziła publicznie swojej jasnej deklaracji, co do kandydowania na urząd prezydenta Tarnowa. Jest wiele osób w Tarnowie, które widziałbym ewentualnie w roli zarządzających naszym pięknym miastem. Powoli zbliża się ten czas i myślę, że najpóźniej na początku przyszłego roku kampania wyborcza rozpocznie się na dobre i potencjalni kandydaci będą musieli się ujawnić.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *