Sprawa krematorium w Dębinie Zakrzowskiej wraca do starostwa. Wojewoda uchylił decyzję
Starostwo Powiatowe w Tarnowie ponownie zajmie się sprawą planowanej spopielarni zwłok w Dębinie Zakrzowskiej. Wojewoda Małopolski uchylił decyzję starosty tarnowskiego, wskazując na błędnie określony obszar oddziaływania inwestycji, a w konsekwencji także niewłaściwie określony krąg stron postępowania.
Jak informuje RDN Małopolska, decyzja wojewody oznacza, że sprawa wraca do organu pierwszej instancji i będzie musiała zostać rozpatrzona jeszcze raz. Chodzi o wniosek dotyczący budowy spopielarni zwłok na sąsiedniej działce wobec wcześniejszej inwestycji, która również budziła duże emocje wśród mieszkańców. Tym razem dokumenty złożył inny podmiot, a nie firma pogrzebowa z Tarnowa, której wcześniejszy wniosek zakończył się odmową starostwa, podtrzymaną później przez wojewodę. Tamta sprawa trafiła do sądu.
Ponad 30 stron dokumentów i 65 dni na decyzję
Rozstrzygnięcie wojewody dotarło do Starostwa Powiatowego w Tarnowie 22 czerwca. Starosta Jacek Hudyma przekazał, że dokumentacja liczy ponad 30 stron i będzie teraz szczegółowo analizowana. Po ponownym przeprowadzeniu sprawy starostwo ma wydać decyzję w ustawowym terminie. Według informacji przekazanych przez starostę, na rozpatrzenie postępowania urząd ma 65 dni.
Rzecznik Wojewody Małopolskiego Maksymilian Kosowski wyjaśnił, że decyzja starosty została uchylona z powodów proceduralnych. Kluczowe znaczenie ma mieć sposób określenia obszaru oddziaływania planowanej inwestycji, ponieważ od tego zależy, kto powinien być stroną postępowania. To właśnie ten element ma zostać ponownie zweryfikowany przez tarnowskie starostwo.
Mieszkańcy od początku protestują
Plany budowy spopielarni zwłok w Dębinie Zakrzowskiej od początku spotykają się ze sprzeciwem mieszkańców. Protesty dotyczyły obu inwestycji, zarówno tej wcześniejszej, jak i obecnego wniosku dotyczącego sąsiedniej działki. Mieszkańcy argumentują, że taka lokalizacja burzy ład społeczny i znajduje się zbyt blisko zabudowań mieszkalnych.
Dla lokalnej społeczności sprawa ma więc nie tylko wymiar administracyjny, ale także społeczny. Decyzja wojewody nie przesądza o zgodzie na budowę ani o jej odmowie, lecz powoduje, że postępowanie musi zostać przeprowadzone ponownie. Najbliższe tygodnie pokażą, czy po analizie dokumentów starostwo utrzyma swoje stanowisko, czy wyda nowe rozstrzygnięcie w sprawie inwestycji.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Tarnowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Tarnowa i regionu.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kt24.pl
za: RDN Małopolska
