WIESŁAW KRAJEWSKI: Zjazd z A4 i budowa drogi do Pilzna zamiast wschodniej obwodnicy Tarnowa

Rozmowa z posłem Prawa i Sprawiedliwości Wiesławem Krajewskim

 

Wreszcie. Wschodnia obwodnica Tarnowa doczeka się realizacji. Ale czy na pewno?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości poważnie podchodzi do problemów Polski lokalnej. Bardzo cieszę się, że zamykamy temat, który ciągnął się od kilku dekad. Poszczególni włodarze Tarnowa nie stanęli na wysokości zadania, aby ulżyć mieszkańcom wschodniej części miasta ogromnym natężeniem ruchu tranzytowego w kierunku Jasła-Krosna po wybudowaniu autostrady A4. Ministerstwo Infrastruktury postanowiło zakończyć te jałowe dyskusje z prezydentem Romanem Ciepielą i zrobiło ważny krok rozwiązując problem za władze samorządowe Tarnowa. To zwieńczenie starań rozpoczętych jeszcze w tamtej kadencji Sejmu parlamentarzystów PiS, zarówno tarnowskich, jak również z Podkarpacia. Rozpoczęcie realizacji nowego szlaku komunikacyjnego w kierunku Jasła i dodatkowego zjazdu z autostrady na wysokości Pilzna zabezpiecza interes mieszkańców gminy Tarnów, szczególnie Woli Rzędzińskiej, da ulgę mieszkańcom wschodniej części Tarnowa, a powiat dębicki oraz Pilzno zyskają nową, równie potrzebną inwestycję. Pyta Pan czy ta inwestycja dojdzie do skutku? Jestem przekonany, że tak! Minister Infrastruktury podpisał już program inwestycji. Jak mówią przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad do 2026 roku ma potrwać proces uzyskania decyzji środowiskowej…

Ale nie o to mi chodziło. W przyszłym roku, jesienią rząd Prawa i Sprawiedliwości może być tylko wspomnieniem, po wyborach nowa władza może zastopować ten kosztowny projekt.    

Proszę nie siać defetyzmu. W życiu wszystko jest możliwe. Jednak jestem głęboko przekonany, że Polacy, wyborcy docenią ogromny wysiłek i tytaniczną pracę obecnej większości parlamentarnej oraz rządu kierowanego przez premiera Mateusza Morawieckiego, a Prawo i Sprawiedliwość ponownie wygra nadchodzące wybory parlamentarne. Dlatego jestem spokojny o przyszłość tego zadania. Budowa węzła i łącznika na wysokości Pilzna rozwiązuje zbyt wiele problemów by ktokolwiek mógł zastopować realizację tej inwestycji. To zadanie jest ze wszech miar słuszne. Innej ,,drogi” nie ma. Tarnowa, przez politykę realizowaną przez prezydentów związanych lub wprost wywodzących się z Platformy Obywatelskiej, dzisiaj nie stać na partycypowanie w kosztach budowy wschodniej obwodnicy, która została wpisana na listę budowy 100 obwodnic w Polsce. Zastanawia tylko jedno, skoro władze Tarnowa miały świadomość, że akceptując tak kontrowersyjny przebieg wschodniej obwodnicy Tarnowa a samorząd miasta będzie musiał pokryć prawie 50% koszów tego zadania, upierały się do samego końca nad tym przebiegiem, zmarnowały czas, duże pieniądze, a mieszkańców narazili i dalej narażają na ogromną uciążliwość tranzytu, który przebiega przez wschodnią część Tarnowa. Przyglądając się poczynaniom władz miasta, między innymi jak nieudolnie przeprowadzono tą jakże ważną i oczekiwaną inwestycję, mieszkańcy Tarnowa w końcu przejrzą na oczy jak marnowany jest potencjał miasta przez kolejnych prezydentów.

Skoro przeszedł Pan na temat Tarnowa. To Pana zdaniem podczas czwartkowej sesji prezydent Ciepiela oficjalnie podtrzyma swoją deklarację dotyczącą ustąpienia ze stanowiska?

Powiem szczerze, nie bardzo mnie to interesuje. To radni Rady Miejskiej w Tarnowie i mieszkańcy Tarnowa powinni wyegzekwować złożoną deklarację podczas sesji absolutoryjnej, a jeśli to się nie powiedzie rozpocząć procedurę referendalną, ponieważ Rada Miejska ma ku temu narzędzia prawne w związku z nie uchwaleniem Prezydentowi wotum zaufania.

Inną kwestią jest ocena moralna „rzucania na wiatr” publicznie złożonych deklaracji warunkujących udzielenie wotum zaufania. To kwestia zasad i honoru. Zobaczymy czy prezydentowi Tarnowa Romanowi Ciepieli znane jest znaczenie tych słów.

Wróćmy do polityki.  W zimie zabraknie nam ciepłej wody w kranie i kaloryferach?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie ustaje w staraniach, aby zabezpieczyć Polskę w niezbędne surowce. Wojna na Ukrainie, szalejąca w całej Europie inflacja doprowadziły do kryzysu na rynku energetycznym. Wszyscy mierzą się z tymi problemami. To nie jest tak jak mówi opozycja, że to jest tylko nasz problem. NIE! Wszędzie sytuacja uległa pogorszeniu. Rząd stara się maksymalnie minimalizować skutki tego kryzysu gospodarczego i robi to skutecznie.  Nowe łańcuchy dostaw mają ustabilizować sytuację na rynku. Zdajemy sobie sprawę z problemu, stąd podejmowane działania. Lanie cieplej wody to była domena poprzedniej koalicji PO-PSL, która problemów nie rozwiązywała tylko czekała, aż same się rozwiążą.

Reparacje. Uda nam się uzyskać chociaż jedno euro?

Jest to niezmiernie trudny temat. Bez wątpienia reparacje nam się należą. Polska poniosła olbrzymie straty podczas II Wojny Światowej. Dziś Niemcy, którym w sukurs biegnie na smyczy totalna opozycja, utrzymują, że wszystko jest już załatwione. Prawo i Sprawiedliwość uważa jednak, że tak nie jest. To pokrzywdzony wie najlepiej czy jego straty zostały wyrównane, nie agresor. Przed nami długi i żmudny proces negocjacji, który wierzę, że zakończy się sukcesem. Naszym sukcesem, Polek i Polaków!

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.