Zwycięstwo mieszkańców Łukowej: Farmy fotowoltaicznej nie będzie, ale na horyzoncie nowa batalia
Przełom w gminie Lisia Góra. Podczas czwartkowej sesji, 19 lutego, radni jednogłośnie zdecydowali o uchyleniu uchwał umożliwiających budowę gigantycznej farmy fotowoltaicznej w miejscowości Łukowa. Decyzja ta jest efektem wielomiesięcznych, zdeterminowanych protestów lokalnej społeczności, która obawiała się degradacji środowiska i zniszczenia rolniczego charakteru wsi. Choć mieszkańcy świętują sukces, ich spokój mącą doniesienia o planach budowy ogromnej żwirowni na tym samym terenie.
Inwestycja planowana przez firmę Clean Energy Operator miała objąć około 250 hektarów gruntów. Mieszkańcy Łukowej oraz sąsiedniego Pawęzowa od początku podnosili szereg argumentów przeciwko projektowi. Wskazywali na niebezpieczeństwo uszkodzenia systemów melioracyjnych, co mogłoby trwale wyłączyć pola z produkcji rolniczej, oraz na nieodwracalne zmiany w krajobrazie. Jakub Skoczeń z komitetu „KRZAKI”, reprezentujący protestujących, podkreślił, że społeczności udało się merytorycznie obalić argumenty inwestora, udowadniając m.in., że planowany teren nie składa się z nieużytków, lecz z aktywnie uprawianej ziemi.
Wójt gminy Lisia Góra, Arkadiusz Mikuła, poinformował, że samorząd wziął pod uwagę liczne ankiety, głosy organizacji proekologicznych oraz wyniki spotkań wiejskich. Uchylenie przystąpienia do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego definitywnie kończy temat elektrowni słonecznej w tej lokalizacji. Samorządowcy przyznali, że priorytetem stała się ochrona walorów przyrodniczych oraz zapewnienie mieszkańcom spokoju życia, którego nie gwarantowała tak wielkoskalowa instalacja przemysłowa.
Radość z wygranej bitwy może być jednak krótkotrwała. Do Urzędu Marszałkowskiego wpłynął wniosek prywatnej firmy o zgodę na badanie i dokumentowanie złóż żwiru w Łukowej na obszarze blisko 100 hektarów. To kolejna potencjalna inwestycja, która budzi ogromny niepokój społeczny. Wójt Mikuła zapowiedział już zwołanie zebrania wiejskiego w tej sprawie, przypominając jednocześnie, że gmina wcześniej negatywnie opiniowała próby powiększania lokalnych kopalni. Mieszkańcy zapowiadają czujność i gotowość do dalszej walki o swoje tereny.
