21 lutego 2024
Aktualności

Boisko na ul. Wojska Polskiego jednak pełnowymiarowe?

Od otwarcia boiska na ul. Wojska Polskiego minęło już dwa tygodnie, jednak w sieci trwa spór o to, czy murawa jest pełnowymiarowa. Znający przepisy UEFA podkreślają, że brakuje kilka metrów, aby płyta spełniała wymagania określone w przepisach unii piłkarskiej. Nowe światło na całą sprawę rzuca natomiast prezes Westovii, Artur Koza.

– Przepisy mówią na ten temat bardzo wyraźnie, że w przypadku rozgrywek młodzieżowych boisko ma mieć 90-120 metrów długości oraz 45-90 metrów szerokości i musi mieć kształt prostokąta. Boisko przy ul. Wojska Polskiego spełnia więc wszystkie te wymogi. Nie jest pełnowymiarowe, jeżeli chodzi o rozgrywki seniorów, ale nie z tą myślą powstawało. Ma natomiast odpowiednie wymiary, jeżeli chodzi o rozgrywki młodzieżowe i mogą być na nim rozgrywane mecze aż do kategorii juniorów. Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby odbywały się na nim towarzyskie spotkania drużyn seniorskich – tłumaczy prezes Westovii, Artur Koza.

Prezes Westowii wyjaśnia również jakie względy zadecydowały, że inwestycja nie spełnia wymogów względem piłki seniorskiej.

– Po pierwsze, proszę pamiętać, że boisko przy ul. Wojska Polskiego nie było budowane, ale modernizowane, a po obu jego stronach były skarpy. Z budżetu obywatelskiego uzyskaliśmy tyle pieniędzy, że udało się nam – poprzez „drapanie” skarp – zwiększyć jego długość z 78 do 90 metrów. Z tego co wiem, jeżeli chcielibyśmy osiągnąć długość 105 metrów, koszty wzrosłyby diametralnie. Chciałbym zresztą dodać, że celem inicjatorów powstania tego obiektu nie było boisko o wymiarach zgodnych z przepisami UEFA. Nam chodziło o to, aby powstał obiekt, który można podzielić na trzy części, tak aby każda z nich miała wymiary „Orlika”. O to, żeby na tym obiekcie mogło grać jak najwięcej dzieci – tłumaczy prezes Westovii.

Natomiast w najbliższy czwartek rozpoczną się prace mające na celu zmianę kąta ustawienia reflektorów na boisku przy ul. Wojska Polskiego.

– Mieszkańcy okolicznych bloków sugerowali, że światło padające z reflektorów nieco im przeszkadza. W odpowiedzi na ich sugestie postanowiliśmy zmienić kąt ustawienia reflektorów i mam nadzieję, że po tych zmianach światło nie będzie już dla nikogo uciążliwe – mówi dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Edward Rusnarczyk.

Trudno dokładnie określić, jak długo potrwają te prace, które z oczywistych względów prowadzone muszą być po zapadnięciu zmroku. Mogą one jednak spowodować pewne niedogodności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.